Wolontariusze z karabinem

Jesteś tu: » Strona główna » Wolontariusze z karabinem

Wolontariusze z karabinem

Mateusz jest cichym i spokojnym chłopcem. Często wycofanym i zamkniętym w sobie. Choruje na Zespół Tourette’a. Interesuje go wszystko, co związane jest z wojskiem. Nie sposób tego zauważyć, gdy patrzy się na tego chłopca, nieśmiertelnik na szyi, ubranie moro i zawsze w ręku jakiś zabawkowy karabin. Wystarczy wejść do jego pokoju by poczuć tą pasję, różnorodne akcesoria militarne królują w dziecięcym pokoju niemal wszędzie – nie ustępując miejsca zabawkom...

Dla każdego dziecka urodziny są wyjątkowym wydarzeniem. Po raz kolejny pytając Mateusza – jakiechciał byś urodziny?, od wielu lat pada ta sama odpowiedz – wojskowe! Jako rodzice długo się zastanawialiśmy, czym w tym roku zaskoczyć, co nowego pokazać by syn był zadowolony.  Mieliśmy wrażenie, że pomysły już nam się wyczerpały. Z pomocą przyszli nam dwaj uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Komornicy o profilu wojskowym z klasy I B, Robert Wysocki i Albert Jeziorski wraz z grupą przyjaciół.

Wszyscy byliśmy pod wrażeniem, kiedy na urodzinowym przyjęciu pojawili się przyszli żołnierze. Dzieci oniemiały z wrażenia widząc młodzież z wszelkim wyposażeniem i w różnorodnym umundurowaniu. Każdy z dzieci miał okazje z bliska obejrzeć wyposażenie, potrzymać broń czy zameldować się przez radio. Dzieci z uwagą słuchały wyjaśnień gości i miały okazje pomalować twarze w celu kamuflażu. Oczywiście największym zainteresowaniem cieszyła się broń, na szczęście była to tylko replika. Każdy z dzieci mógł, choć przez chwile poczuć się jak żołnierz, spróbować grochówki, a nawet pomieszkać w przygotowanym namiocie wojskowym. Co prawda dzieci dowiedziały się, że są to uczniowie szkoły mundurowej i zwolennicy ASG, co chyba nie miało dla nich żadnego znaczenia. Mateusz i jego goście byli zachwyceni. Radości dopełniła przygotowana przez młodzież specjalna niespodzianka – pokaz kolorowych granatów dymnych, które zrobiły prawdziwą furorę.

 Jesteśmy wdzięczni, że po raz kolejny i to z pomocą tak młodych ludzi, pełnych pasji i dobrego serca udało nam się wywołać uśmiech u Mateusza i spełnić jego marzenie. Dziękujemy!

Rodzice Mateusza

Opracowanie: szkolnastrona.pl